środa, 26 września 2012

Czerwone, bure i szare

Do zachodu słońca pozostało jeszcze około półtorej godziny, a nad moją głową gromadziły się wielkie Cumulusy, Przybierały rózne krztałty i kolory w zachodzącym słońcu.

1 komentarz:

  1. Oj, chcialoby sie wzbic tam wysoko i pofruwac pomiedzy tymi cudami, piekne!

    OdpowiedzUsuń